Winnica

  • Kościół
    • Kim jesteśmy
    • W co wierzymy
    • Wizja i cele
    • Grupy domowe
    • Spotkania kościoła
    • Kalendarium wydarzeń
  • Służby
    • Pastor
    • Młodzież
    • Dzieci
    • Grupa uwielbienia
    • Grupa wsparcia
    • Punkt konsultacyjny dla młodzieży
    • Poradnictwo chrześcijańskie
    • Program pomocy potrzebującym
    • Grupa taneczna
    • Biblioteka i księgarnia
  • Kafeteria
    • Artykuły
      • Rola ojca w rodzinie - Zbyszek Kłapa
      • Media - przyjaciel czy wróg - Zbyszek Kłapa
      • Zderzenia - z życia nastolatka - Zbyszek Kłapa
      • Zagrożenia dzieci ze strony świata, w którym żyją - Zbyszek Kłapa
      • Co dzieci muszą? - Zbyszek Kłapa
      • Dziedzictwo jakie przekazujemy dzieciom - Nela Kłapa
      • Czy Polska potrzebuje ewangelizacji? - Eugeniusz Gradek
      • Sacrum i profanum czyli bełkot w miejsce relacji - Tomasz Żółtko
      • Mity chrześcijańskie
      • Dlaczego potrzebujesz Jezusa?
    • Świadectwa
      • Świadectwo Madzi
      • Świadectwo Oli
      • Świadectwo Jarka
      • Świadectwo Sławka
      • Świadectwo Eweliny
      • Świadectwo Krystyny
      • Świadectwo Ewy
      • Świadectwo Marka
      • Świadectwo Tomka
    • FAQ
      • Dlaczego Bóg dopuszcza, by dobrzy ludzie doznawali zła?
      • Czy Bóg istnieje naprawdę? Skąd mogę wiedzieć, że tak jest?
      • Czy Biblia naprawdę jest Słowem Bożym?
      • Czy zbawienie jest jedynie przez wiarę, czy także przez uczynki?
      • Kim jest Jezus Chrystus?
      • Jak mogę zwyciężyć grzech w moim chrześcijańskim życiu?
      • Co dzieje się po śmierci?
      • Co Biblia mówi o seksie przedmałżeńskim?
      • Co Pismo Święte mówi o homoseksualizmie? Czy jest on grzechem?
      • Jakie są Boże cechy? Jaki jest Bóg?
      • Co mówi Biblia na temat aborcji?
      • Co mówi Biblia na temat zadłużania się chrześcijan? Czy chrześcijanie powinni pożyczać pieniądze?
      • Co dzieje się z tymi, którzy nigdy nie słyszeli o Ewangelii?
    • Linki
      • Zaprzyjaźnione Kościoły
      • Portale Chrześcijańskie
      • Stacje radiowe
      • Stacje telewizyjne
      • Księgarnie internetowe
      • Biblie online
    • Archiwum aktualności
  • Media
    • Nauczania
    • Filmy
    • Galeria
  • Kontakt

Świadectwa

Świadectwo Madzi

W moim domu odkąd pamiętam istnienie Boga było faktem niepodważalnym. Mój tato jako dwudziestoparoletni hipis zaczął czytać Słowo Boże. A ja jako mała dziewczynka nabywałam podstaw do życia z Bogiem. W wieku 5 lat podczas spotkania modlitewnego, gdzie modlono się o otrzymanie daru Ducha Świętego dla mojego wujka, zaczęłam mówić na językach.

Jednak czasy podstawówki spędziłam raczej dalej, niż bliżej Boga. Moi rodzice zaprzestali wtedy chodzenia do jakiegokolwiek kościoła, a ja cieszyłam się oglądając telewizor, podczas gdy wszystkie moje koleżanki musiały zasuwać na niedzielne msze.

W 1997 roku pojechałam z tatą na Tydzień Ewangelizacyjny do Dzięgielowa. Tam na jednej z ewangelizacji oddałam swoje życie Panu Jezusowi i narodziłam się na nowo (Ew. Jana 3:3). Jednak już w drodze powrotnej do domu pomyślałam sobie, że niemożliwym jest pozostanie w czystości i bliskości z Bogiem. Wydawało mi się, że jest zbyt wiele rzeczy, z których będę musiała zrezygnować. Wówczas nie chodziłam do kościoła i wszyscy moi przyjaciele byli niewierzący, więc bardzo szybko wpadłam z powrotem w poprzedni tryb życia. Pojawiły się imprezy w liceum, pierwsze kontakty z narkotykami, alkoholem, papierosami, płcią przeciwną. Na studiach nic się nie zmieniło -wszystko tylko przybrało bardziej zaawansowaną postać. Czasami, w gorszych momentach, czytałam Biblię i modliłam się. Jednak za każdym razem, gdy sytuacja wymagała podjęcia radykalnej decyzji oddania swojego życia Jezusowi, mówiłam sobie: "Przecież jestem dobrą osobą! Jestem miła dla ludzi, posłuszna rodzicom, dobrze się uczę, kłamię i kradnę jedynie od czasu do czasu. Tylko sporadycznie piję alkohol i palę trawkę. No jedyną rzeczą jaką można mi zarzucić jest palenie papierosów, ale przecież to nie jest nic aż tak złego. Przecież są ludzie znacznie gorsi ode mnie." I tak zamiast szukać wspólnoty chrześcijan, szukałam szczęścia i spełnienia w różnego rodzaju pseudo przyjemnościach. Miasto i uczelnia, na której studiowałam, słyną z masy imprez i mocno rozwiniętego życia studenckiego. Próbowałam znaleźć się w tym wszystkim coraz to bardziej wpadając w wir uzależnienia, osamotnienia i totalnej beznadziei. Bez skutku starałam się zagłuszyć głos Jezusa w głębi mnie. Cały czas mi czegoś brakowało i czułam ogromną pustkę gdzieś w środku. Fakt, że nie szukałam wspólnoty chrześcijan zawsze tłumaczyłam sobie tym, że muszę się dużo uczyć. Pierwsze 3 lata studiów spędziłam nad książkami, a gdy znajdywałam chwilę wolnego to spędzałam ją imprezując lub siedząc przed komputerem. Na początku czwartego roku studiów nie miałam już tyle nauki, ale czas wypełniałam sobie, chodząc po dyskotekach i knajpach. Bywało tak, że po parę nocy w tygodniu spędzałam bawiąc się na wszelakiego rodzaju imprezach z wszelakiego rodzaju ludźmi.

W końcu, po długim czasie takiego życia, miałam już dosyć! Byłam wypalona od wewnątrz i na zewnątrz. Życie, które miałam za sobą wcale mnie nie satysfakcjonowało, a i to co miało nastąpić też nie wyglądało obiecująco. Właściwie to bez żadnego celu i zapatrywań na przyszłość po prostu przeżywałam dzień za dniem poszukując czegoś co mogłoby mnie uszczęśliwić. Na tą całą beznadzieję nałożyły mi się problemy ze zdrowiem, z moją ówczesną współlokatorką i parę innych spraw. Pewnego wieczoru, gdy spędzałam weekend w domu, tata zaproponował mi, że przyjedzie do Krakowa i pójdziemy razem gdzieś do kościoła. Przyzwyczajona do tego typu propozycji z jego strony, a zarazem znudzona pomyślałam sobie, że co mi szkodzi...zrobię mu tą przyjemność -na pewno nie pogorszy to mojej sytuacji. Tak trafiłam do Kościoła Betlejem w Krakowie, a potem do grupy młodzieżowej Impact. Początki były ciężkie...kiedyś z trudnością przychodziło mi nawiązywanie nowych kontaktów. Dziś jednak mogę z radością powiedzieć, że znalazłam swój cel w życiu, jest nim Jezus Chrystus. Nareszcie dni nabrały sensu, a pustka wewnątrz na co dzień wypełniana jest na nowo. Rzeczy, które kiedyś wydawały się nieosiągalne dzisiaj leżą przede mną na wyciągnięcie ręki, bo wiem, że "Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie" (Filipian 4:13). Pseudo-przyjemności zastąpił pokój i radość w sercu. Bóg daje nam znacznie więcej, niż rzeczy, które porzucimy dla Jego Imienia. Teraz, gdy siedzisz i czytasz te słowa, wiedz...że jest Ktoś kto chce Cię przytulić, pocieszyć i stać się Twoim przyjacielem na zawsze. Kto nigdy się od Ciebie nie odwróci, gdy będziesz w potrzebie. W trudnych chwilach będzie nosił Cię na rękach, a w chwilach radosnych cieszył się razem z Tobą! Taki jest właśnie mój Bóg! Zawsze, bez względu na to co zrobię, czeka na mnie z otwartymi rękoma.

Czy byłbyś w stanie poświęcić coś bardzo cennego za ludzkie uczynki, które nawet jeszcze nie miały miejsca?
Czy byłbyś w stanie poświęcić swoje życie za ludzi, którzy być może nawet nigdy w to nie uwierzą?
To właśnie zrobił dla Ciebie Jezus!

"Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami Chrystus za nas umarł." .
Nic nie jest w stanie zastąpić Ci tego pokoju i poczucia przynależności, które daje Jezus Chrystus.

Zapamiętaj te słowa:
Ja jestem droga i prawda, i żywot,nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie (Ew. Jana 14:6)

  • Artykuły
  • Świadectwa
    • Świadectwo Madzi
    • Świadectwo Oli
    • Świadectwo Jarka
    • Świadectwo Sławka
    • Świadectwo Eweliny
    • Świadectwo Krystyny
    • Świadectwo Ewy
    • Świadectwo Marka
    • Świadectwo Tomka
  • FAQ
  • Linki
  • Archiwum aktualności
  • Polecamy

    © 2011: Chrześcijańska Społeczność WINNICA
    projekt i wykonanie: fober.pl

    Newsletter